Co Robimy w Studio? Jak Zarobić Na Fotografii Komercyjnej: Klienci, Modelki Rodzaje Fotografii, Trendy, Oświetlenie, Pozowanie i Duużo Więcej.

Studio jest nudne. Tak, studio jest straszne nudne, jak się rozwija to białe/szare/czarne tło i patrzy ze znużeniem na ludzi na tym tle, próbując rozjaśnić ciemności, które w tym studiu panują. Taki stereotyp studyjny, strasznie ci powiem krzywdzący dla wszystkich. Głoszą go głównie fotografowie, którzy nigdy w studiu nie byli albo trafili tam przypadkiem i nie wiedzieli co ze sobą i z modelami począć.

A co tam, sami tak mówiliśmy – studio? Nuda! – byliśmy wtedy biedni, zmęczeni walką o klienta i sfrustrowani brakiem zleceń. Przyszła zima. To było zanim globalne ocieplenie dmuchnęło żarem, piździało wtedy w Polsce niemiłosiernie, a zaspy śnieżne sięgały naszych kolan. I co teraz? Biały plener, super, to będzie coś pięknego, pomyśleliśmy i nawet torturowaliśmy kilka modelek i modeli, którzy się na to zgodzili. Były to zdjęcia „dla siebie”, „do portfolio”, miały pokazać potencjalnemu klientowi na co nas stać.

Ale tak się nie stało. Zdjęcia w zaspach, dobre na maxmodels, tam właśnie wylądowały. Nic się nie zmieniło. Żaden z potencjalnych klientów, do których uparcie próbowaliśmy pisać nie zobaczył w tym kampanii reklamowej dla siebie. Siedzieliśmy w zimnym nieswoim mieszkaniu, dokładając do kozy, by nie wydawać na gaz…Większa część roku w plecy, tylko dlatego, że piździ? Tak dłużej nie mogło być!

Nie stać mnie na studio. Nieprawda. Nie stać cię na to, by nie znać studia. Nie mówię „mieć”, chociaż w idealnym świecie fotograf ma swoje studio/atelier/miejsce, w którym może spokojnie pracować, trzymać sprzęt, przyjmować klientów. Wiem, że tak się nie zawsze da, chcę tylko, żebyś się nad tym zastanowił planując swoją dalszą karierę, byś nie przekreślał studia już na starcie. Bo kiedy masz własne studio, wszystko się zmienia. Wszystko.

Wynajmowanie studia jest ok na jeden raz, na kilka sesji, ale na dłuższą metę się nie opłaca. Niby nie powinniśmy tego mówić, bo nasze studio jest do wynajęcia, po co więc zniechęcać potencjalnych klientów? Ale przecież nie będę ci wciskać kitu – taka jest prawda, pracując w studio komercyjnie sam bardzo szybko to zrozumiesz i zapragniesz czegoś swojego. Oczywiście, czasem nie ma innego wyjścia, jeśli potrzebujesz wielkiej hali do sfotografowania samochodu, a masz małe atelier, lub klient potrzebuje cykloramy, której zwyczajnie nie masz gdzie zbudować. Wtedy po prostu idziesz tam, gdzie mają co trzeba, robisz swoje i wracasz do siebie. Niech ciśnienie posiadania wszystkiego na razie cię nie martwi, przyjdzie na to czas. Mam nadzieję, że kiedy tak się stanie będziesz już w studio zakochany i dokładnie będziesz wiedzieć, czego potrzebujesz.

Zacznijmy od lokalu. Rozejrzyj się. Nie potrzebujesz dębowych parkietów i żyrandoli – magazyny, pustostany, nieatrakcyjne lokale są ok. Są bardziej niż ok. Czy lokal musi być w centrum miasta? To zależy. Jeśli chcesz robić zdjęcia do dokumentów i odbitki z wakacji lub jeśli liczysz na klienta z ulicy – to tak. W pozostałych przypadkach nie jest to wcale ważne. Tak się składa, że nasze studio akurat mieści się przy głównym deptaku, fajnie, ale nigdy nie było to podstawowym kryterium. Nie mamy żadnego szyldu ani witryny, by do nas trafić trzeba dokładnie wiedzieć, gdzie jesteśmy, trochę poszukać i wspiąć się schodami na drugie piętro. Klient z ulicy nie trafia do nas w ogóle, równie dobrze moglibyśmy mieć studio poza miastem, nasz klient dostał by wskazówki i przyjechał specjalnie do nas, tak jak robi to teraz.

Zakup, remont, wysoki czynsz, to wszystko może odstraszać. Jeśli masz duży budżet, to ten punkt nie jest dla ciebie. Jeśli nie masz nic, tak jak było z nami, gdy szukaliśmy studia, to uruchom swoją kreatywność. Studio nie musi być ani ładne, ani zadbane ani wyremontowane, byś mógł w nim wygodnie pracować, największe i najlepsze studia komercyjne – to wielkie puste hale, wypełniasz je sprzętem i rekwizytami wg potrzeb i wg uznania. Takie lokale są w różnym stanie, ale najprawdopodobniej mają okna, drzwi i działającą toaletę – nic więcej nie potrzebujesz do pracy, posprzątaj, pomaluj, wnieś sprzęt, tła i do roboty, reszta przyjdzie z czasem.

Tła i plany. Kiedyś rozwijane tła były koniecznością, z nimi właśnie kojarzyło się studio i zdjęcia studyjne. Już tak nie jest. Możesz sobie takie tła sprawić, ale wcale nie musisz. Nie pamiętam, kiedy ostatnio skorzystaliśmy z takiego tła, chyba je zlikwidujemy. To, co liczy się teraz, to możliwość tworzenia i modyfikacji planów zdjęciowych w zależności od konkretnej sesji, w większych studiach dodatkowo warto rozważyć zbudowanie cykloramy. W tej chwili bardziej od rozwijanych teł przydają mi się w studio farby do ścian i podłóg, gips szpachlowy i klej do tapet.

Sprzęt studyjny. Brzmi złowrogo i kosztownie i jak najbardziej może tak być, ale nie musi. Dzisiaj wyposażysz swoje studio sprzętem z półki najniższej, średniej, wyższej i najwyższej i każda z tych półek doskonale spełni swoje zadanie. Możesz zainwestować w najdroższy system lub ograniczyć się do chińczyka, nie będzie tego widać na zdjęciach. Kwestia twojego budżetu i podejścia do sprawy. Gdy wyposażałem własne studio miałem do wydania zaledwie kilka tysięcy złotych. W tym budżecie musiałem się zmieścić ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Wybrałem sprzęt najlepszy z najtanszego, taki, na który po prostu było mnie wtedy stać i zacząłem pracować. Mijają kolejne lata, a to wszystko nadal działa, pracuje na siebie i zarabia. Jeśli masz do wyboru mniej lamp i modyfikatorów niż potrzebujesz, ale lepszej jakości lub wszystko, czego potrzebujesz ale chińszczyznę – wybierz drugą opcję. Brak sprzętu będzie cię bardzo ograniczał, brak najlepszego sprzętu – naprawdę minimalnie.

Do sprzętu i wyposażenia będziemy ciągle wracać przy okazji kolejnych rodzajów zdjęć, klientów czy konkretnych zdjęć, ale nic się nie bój, nie każę ci kupować jakichś potwornie drogich i trudno dostępnych rzeczy. Na początek wystarczą ci nawet lampy systemowe, większość zdjęć z tej książki bez większego problemu ogarniesz używając systemówek. W kwestii sprzętu jestem minimalistą, dopóki coś działa, spełnia swoje zadanie i mnie nie ogranicza po prostu z tym czymś pracuję. Skupiam się na „być” zamiast „mieć” i z takim podejściem idziemy sobie dalej.

Studio, to pieniądze. Tak, te które wydasz na nie też, ale przede wszystkim te, które na nim zarobisz. 99% naszych zleceń realizujemy w studio i tego się właśnie spodziewaj w świecie fotografii komercyjnej. Praca w studio jest po prostu wygodna, bezpieczna i niezależna od pogody i warunków oświetleniowych, które panują na zewnątrz. Zimą, kiedy panuje u nas największych ruch, a ściemnia się już około 15 i niemiłosiernie piździ, nikt nie może sobie pozwolić na czekanie, aż słońce wstanie, a śnieg stopnieje. Budujemy scenografię, zapewniamy wygodne miejsca dla ekipy i wieszaki na produkty i po prostu pracujemy tyle, ile sesja wymaga. Co nawiasem mówiąc jest wspaniałe, kocham to uczucie totalnej niezależności i pewności, że wszystko się uda, bo osobiście nad wszystkim panujesz. Jesteś po prostu w domu.

Co robimy w studio? No właśnie, przejdźmy do najważniejszego. Kto przyjdzie do twojego studia, czego będzie chciał i jak mu to dać? Zaraz ci wszystko opowiem. Zdjęcia podzieliliśmy na 6 kategorii, są to po prostu rzeczy, które robimy najczęściej i na których zarabiamy najwięcej. Każda z tych 6 kategorii, to konkretny klient i konkretne wymagania, konkretny sprzęt, tła i plany, konkretne pozy, kadry i oczywiście światło. Opowiem ci wszystko, co wiem, niczego nie ukrywając, zobacz, czego się dowiesz z dalszej części tej książki. No to zaczynamy!

Hair&Beauty

  • Kim jest twój klient, czego oczekuje, jak się z nim pracuje.
  • Jakiego sprzętu będziesz potrzebować do beauty – obiektywy, modyfikatory, lampy, inne dodatki.
  • Kadrowanie beauty, jak wyjść poza myślenie o standardowym kadrowaniu twarzy.
  • Close up beauty, o co chodzi i dlaczego jest tak pożądane.
  • Jak wybrać modelkę do beauty – zapomnij o standardowym myśleniu o modelce, tu obowiązują zupełnie inne zasady.
  • Jak fotografować brokat, połysk, mat, jak pokazać fakturę kosmetyku na twarzy.
  • Jak fotografować fryzury krótkie, długie, półdługie, upięcia, jak podkreślić każdy szczegół.
  • Oświetlenie beauty, inne za każdym razem w zależności od faktury, koloru, rodzaju cery, budowy twarzy.
  • Poznaj wszystkie moje sposoby, beauty musi być idealnie oświetlone – to rodzaj fotografii, który po prostu nie wyjdzie w świetle zastanym czy oświetlony byle jak.
  • Szczegóły i drobiazgi, na które musisz zwrócić uwagę, by zdjęcia beauty się nie tylko udały, ale wyglądały perfekcyjnie.

Lookbook/katalog

  • Grupy klientów potrzebujących lookbooka – kim są, czego oczekują, jakie mają budżety i jak się pracuje z każdym z nich.
  • Czego potrzebujesz do lookbooka – sprzęt, plany, tła. Rozwijane tła studyjne, to przeszłość i rzadko kto do nich dzisiaj wraca, sprawdź, co będzie potrzebne, by stworzyć nowoczesny elegancki lookbook.
  • Jakie są rodzaje fotografii lookbookowej/katalogowej, jakie trendy w niej panują, co warto umieć, by zadowolić każdego klienta lookbookowego.
  • Pozowanie do lookbooka, trendy, sposoby, style. Zapomnij o standardowym myśleniu i pozowaniu fashion, lookbook ma własne zasady.
  • Lookbooki w stylu największych gigantów sprzedaży internetowej, sieciówek, niezależnych projektantów, marek awangardowych, marek skierowanych do klasy średniej, sklepików małomiasteczkowych, klasyczny katalog i td.
  • Oświetlenie lookbooka, jakie są rodzaje, co jest najmodniejsze, czego oczekuje każda z twoich grup lookbookowych klientów. Czego nie przeskoczysz, jak pracować, by każdy był zadowolony z efektu.
  • Jak uniknąć rzeczy, które sprawią że twój lookbook od razu zdradzi nowicjusza czy po prostu słabą fotografię. I nie chodzi tu tylko o twój sprzęt i umiejętności, cała masa różnych rzeczy wpływa na jakość lookbooka.
  • Modelki i modele do lookbooka, jak powinni wyglądać, co powinni potrafić zrobić, z kim najlepiej się pracuje i na co zwracać uwagę przy wyborze.
  • Fruzyra, makijaż, buty, dodatki – jak doradzić klientowi, jeśli cię o to poprosi, zobacz, co zawsze wygląda super, a co grozi katastrofą.

Moda ślubna

  • Kim jest twój klient, czego oczekuje, jak się z nim pracuje.
  • Na co musisz się przygotować fotografując modę ślubną i jakie problemy mogą cię spotkać.
  • Czego będziesz potrzebować.
  • Oświetlenie mody ślubnej, najbardziej wymagające w całej tej książce, musi być najbardziej przemyślane. Zmieniasz je do każdej kolejnej sukni, nie ma opcji, by jechać na tych samych ustawieniach przez całą sesję.
  • Białe koronki, satyny, cekiny, żakardy, każdy materiał i każda ozdoba wymaga innego potraktowania, dowiesz się, jak je oświetlić i co zrobić, by wszystko było dobrze widoczne.
  • Pozowanie, i znów zapomnij wszystko, co wiedziałeś o pozowaniu wcześniej, suknie ślubne to zupełnie inna bajka. Dowiesz się, jak się przygotować i przygotować modelkę w razie potrzeby, co się robi z rękami, nogami (tak tak, nawet pod suknią), szyją, tułowiem. Poznasz kąty, pod jakimi wolno i trzeba ustawiać konkretne modele sukien, jak się pracuje z trenem i gdzie w tym wszystkim jesteś ty z aparatem. Jeśli nie chcesz, by twoje zdjęcia wyglądały jak podrzędnę katalogi Pani Heni z Pierdzichowa, to są rzeczy, które MUSISZ wiedzieć. Bo jeśli tego zabraknie, żadna wiedza fotograficzna cię nie uratuje.
  • Trendy w fotografii mody ślubnej, kto czego potrzebuje, kto czego pragnie. Największe domy mody ślubnej, lokalne firmy, małe zakłady, niezależni projektanci.
  • Jak uniknąć rzeczy, które od razu zdradzają nowicjusza.
  • Jak pomóc klientowi w wyborze modelki – proporcje, wymiary, twarz, włosy. Co powinna wiedzieć i umieć. Jakich modelek unikać jak ognia.
  • Praca na planie – planowanie czasu, logistyka, niezbędne osoby, zasady i szczegóły -co musisz wiedzieć, by nie dopuścić do katastrofy.
  • Fryzury, makijaż, stylizacja, dodatki –  jak możesz doradzić klientowi, jeśli cię o to poprosi, dowiedz się co zdaje egzamin, co zawsze wygląda perfekcyjnie, a co zepsuje cały efekt.

Wizerunkowa sesja fashion

  • Kto kiedy i dlaczego potrzebuje takich sesji.
  • Co to w ogóle znaczy i co zaproponować klientowi, które o takie zdjęcia poprosi.
  • Praca z klientem, nić porozumienia, moodboardy, przekonywanie do własnych pomysłów contra wizja prezesa.
  • Jak budować nastrój za pomocą samego światła i co jest w sesji wizerunkowej najważniejsze.
  • Produkt czy historia, wygląd modelki czy wygląd towaru, kampanie bezpośrednie i kampanie nieoczywiste.
  • Jak wygląda nasza praca z oświetleniem krok po kroku, poznasz cały proces powstawania zdjęcia wizerunkowego – od wskazówek klienta poprzez pomysł do efektu kończowego.
  • Jakie mogą cię spotkać komplikacje związane z drukiem, orientacją i formatami. Co uzgodnić z klientem przed sesją, by uniknąć nieporozumień i koszmaru po zdjęciach.
  • Praca na planie, jak zebrać ekipę idealną, kto będzie potrzebny, kto za co odpowiada.
  • Fryzury, makijaż, stylizacja, dodatki, atrybuty, akcesoria, plany, jak spiąć wszystko w spójną całość.

Bielizna

  • Style i trendy, kto bieliznę sprzedaje i kto ją kupuje. Poznaj swojego klienta i jego klientów, by bez problemu trafić w gust odbiorcy.
  • Czego potrzebują producenci bielizny i jak możesz im to zagwarantować.
  • Kadrowanie i spojrzenie na modelkę w bieliźnie jako na produkt. Jak budować atmosferę dbając o zdjęcie produktowe.
  • Trendy i rodzaje pozowania przy sesjach bielizny, pozy dla męskiego i damskiego audytorium, na co uważać, by nie wkroczyć na grząskie grunty pozowania „bierz mnie tutaj”.
  • Dowiedz się, jak pokierować modelką, jaka perspektywa jest najlepsza dla produktu, jaka dla modelki i jak to pogodzić.
  • Modelki „bieliźniane” – dowiesz się, jak powinna wyglądać modelka do każdego rodzaju i stylu sesji bielizny. Jaki powinna mieć rozmiar biustu, jakie proporcje, skórę, budowę.
  • Przygotowanie modelki do sesji, o co poprosić, czego się spodziewać.
  • Dowiesz się, jakie i dlaczego spotkają cię problemy z bielizną prześwitującą, koronkową i poznasz sposoby na ich rozwiązanie.
  • Praca na planie, niezbędne osoby, możliwe komplikacje, o co powinieneś zadbać, by wypaść jak najlepiej.
  • Fryzury, makijaż, stylizacja, dodatki – jak możesz pomóc klientowi w przygotowaniu do sesji i doradzić, co wypadnie świetnie, a co tanio i tandetnie.

Inne

W tej kategorii znajdziesz okładki książek, sesje promocyjne i reklamowe, pracę dla stylistów, joginów, producentów baloników, trenerów personalnych i inne rzeczy, które wpadają czasem do naszego studia, wypełniając je niecodzienną energią.

Tak właśnie wygląda podział na kategorie, przy okazji każdego zdjęcia dowiesz się wielu różnych rzeczy, które nas na planie spotkały, jak powstały i co konkretnie w tym celu zrobiliśmy. Nie zamierzam przynudzać i ciągnąć długich rozważań na ten czy inny temat. Będzie dynamicznie i obrazowo. Będą ilustracje, grafiki, przykłady i oczywiście dużo zdjęć, a kolejne tematy będziemy omawiać po drodze, oglądając gotowe efekty pracy. Do każdego zdjęcia dołączymy grafikę oświetleniową, pokazującą ustawienie lamp i innych rzeczy, wykaz sprzętu i parametrów, takich jak przysłona, czas, ISO, balans bieli i jak zawsze dużo wskazówek mniej lub bardziej na temat.

Obiecuję, że nudno nie będzie, bo sami nienawidzimy się nudzić, a zwykłe zdjęcie jest dla nas gorsze od złego. O tym już pewnie wiesz, jeśli znasz nasze poprzednie książki, a jeśli nie wiesz, to właśnie masz okazję się przekonać. Zwyczajność i poprawność są spoko, ale niech ktoś inny tak pracuje, u nas będzie się lała woda, będą fruwały proszki, będą wypięte biusty, maszerujące nogi, złote języki, hipnotyzujące spojrzenia, rozwiane włosy, tła-obrazy, tła-szachownice, tła-kwiaty… Razem przez to wszystko przebrniemy i gdy dotrzemy do końca będziesz wiedzieć, o co mi chodzi. Co więcej, sam będziesz potrafił to wszystko zrobić. Będziesz pragnął to wszystko zrobić jak najszybciej.

A teraz wyzwanie. Rzucam ci wyzwanie i mówię, że potrafię od zera w dwa tygodnie stworzyć kompletne i różnorodne portfolio komercyjne, zawierające wystarczającą ilość zdjęć w każdej z tych kategorii. Co ty na to? Twierdzę, że to możliwe. Co więcej, właśnie zamierzam ci opowiedzieć, jak to zrobić. Nie spodziewam się, że tłumy fotografów przeczytają, podołają i zasilą rynek. Nie, ten ebook jest dla nielicznych. Jest dla odważnych, kreatywnych, wytrwałych i takich…którzy tak jak ja wierzą, że można osiągnąć wszystko nie mając nic. Że można zacząć z minimum sprzętu i umysłem naładowanym obrazami, wiedzą i inspiracjami, a skończyć z doskonałym, nowym, świeżym portfolio komercyjnym.

Czy warto? Praca nad tym ebookiem sprawiła nam najwięcej jak dotąd satysfakcji. Jest o tym, co kochamy najbardziej, o tym, czym i z czego żyjemy właśnie teraz, w tej chwili, o tym, co potrafimy najlepiej. Wiesz już, że zasady marketingu każą mi powiedzieć ci, dlaczego uważam że warto… zasady zasadami, ale umysł każdy ma swój. Mój podpowiada mi, żeby nie bać się konkurencji, bo jeśli jesteś naprawdę dobry, weźmiesz moją wiedzę i doświadczenie, i zrobisz z nimi coś unikalnego, coś tylko i wyłącznie w twoim wyjątkowym stylu. Tak zrobilibyśmy sami. Takie są nasze książki – takie jakie chcielibyśmy przeczytać.  Jeśli czytanie sprawi ci choć w połowie taką frajdę, jaką mieliśmy z tworzenia, to jesteśmy w niebie. A wierzę, że tak właśnie będzie.

W tej chwili uruchamiamy przedsprzedaż, by nieliczni zdążyli zamówić o połowę tańszy egzemplarz przed premierą. Ilość tańszych egzemplarzy mocno ograniczona do 50 sztuk. Zazwyczaj cała pula wyprzedaje się w kilka dni, a tym, którzy nie zdążyli pozostaje czekać na premierę i zakup w pełnej cenie. Więc jeśli uważasz, że nam z tobą po drodze, chodź, opowiem, jak to zrobić. EDIT: Ok, pula się wyprzedała w kilka dni. Dołożyliśmy jeszcze 15 sztuk, sprawdź, ile zostało.

  1. Kliknij w ten oto przycisk na dole, który przekieruje Cię do naszego sklepu, gdzie zobaczy ile zostało sztuk, łatwo i szybko zamówisz swój egzemplarz za 50% ceny i zapłacisz online korzystając z kilku dostępnych metod płatności.
  2. Co jeszcze musisz wiedzieć, zanim to zrobisz? „Co robimy w studio”, to ebook, dostępny w formacie PDF. Przedsprzedaż kończy się 23.12.2015 (regulamin). No i płacisz tylko połowę ceny, a czas…on i tak upłynie.
  3. W podanym terminie na podanego maila przyjdzie twój nowy własny ebook. Hura!

Gotowe, nic więcej nie musisz robić. To jak? Do zobaczenia w studio!

1 comment

Pawielo Gacia!!! (Got ya) 😀Grudzień 17, 2015 – 9:58 pm

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.